Karp zatorski w galarecie




My life of cooking



Największa produkcja karpia odbywa się na terenie Zatora – stąd nazwa ryby. Dzięki temu, że karp jest żywiony wysokiej jakości pokarmem mięso ma delikatny smak i świeży zapach. Więc skoro mowa o karpiu, postanowiłam przygotować go z przepisu rodzinnego który gości od wielu pokoleń w mojej rodzinie. Jeszcze całkiem nie dawno przygotowywał go mój tata i zawsze kiedy przyjeżdżał do mnie na święta obowiązkowo przywoził mi miskę karpia w galarecie. W końcu postanowiłam sama nauczyć się przygotowywać tą potrawę i powiem skromnie, że wychodzi mi równie pyszna jak tacie czy babci :-) W Święta Bożego Narodzenia karpia nie może zabraknąć na moim stole, jem go od dziecka i jest to jedna z najbardziej oczekiwanych potraw.


Składniki:

  • karp około 1,5kg
  • 2 opakowania rodzynek
  • opakowanie migdałów (wyparzone i obrane ze skórki)
  • 3 duże cebule
  • sól
  • cukier około 2 łyżki
  • pieprz
  • żelatyna

Sposób wykonania:

Do gęsiarki wkładamy karpia, następnie wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę, migdały i rodzynki. Całość zalewamy wodą, przyprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Wywar ma być słodki. Gotujemy na małym ogniu około 30 minut. Karp nie może być rozgotowany, bo się rozleci. Ugotowanego karpia przekładamy do głębokiego półmiska wraz z cebulą, rodzynkami i migdałami. Odlewamy 2 l wrzącego wywaru i rozrabiamy w nim 8 łyżek żelatyny. Wywarem zalewamy karpia i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia. Karpia podajemy pokrojonego w dzwonka, najlepiej smakuje ze świąteczną chałką. Smacznego!



Karp zatorski w galarecie

www.mylifeofcooking.pl

Małgorzata Bykowska