Kraków w miniaturze




Jakub Zawadziński

Kraków w miniaturze


Pewnego pięknego, grudniowego poranka, na Krakowskim Rynku przyszedł na świat zbawiciel....

Nie w zwykłej ubogiej stajence czy grocie, ale w pięknych kolorowych pałacykach. Małych i dużych, średnich i miniaturowych, za to pięknie i misternie budowanymi i zdobionymi przez wiele miesięcy, inspirowanymi zabytkami i architekturą starych krakowskich kościołów, kamienic, wież, czy Wzgórza Wawelskiego (Katedra i Zamek Królewski). Innymi słowy, dnia 4.XII.2014.r. na Krakowskim Rynku, jak co roku odbył się konkurs szopek krakowskich.

Ta przepiękna tradycja zainicjowana została przez profesora (i późniejszego dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa) Jerzego Dobrzyckiego w 1937 roku (niestety na czas II wojny światowej przerwana). Tego poranka, już po raz 72, zgromadziła wokół Adasia na Krakowskim Rynku miłośników i twórców Szopek Krakowskich, tłumy krakowian i dziennikarzy. Pokazuje to, że jest ona cały czas żywa i uwielbiana przez każdego.

Uważam, że ten konkurs był jednym z najpiękniejszych konkursów szopek krakowskich, na którym dane mi było być i startować z własną szopką. Była przepiękna słoneczna pogoda i lekki mrozik (koło - 2 stopni Celsjusza), co sprawiało, że na Pomniku Adama Mickiewicza rozgrywał się prawdziwy teatr barw, którymi kolorowe szopki mieniły się słońcu, jak szlachetne brylanty... Coś fantastycznego zarówno dla oka, jak i obiektywu aparatów.

Do tego, bardzo wysoki poziom artystyczny i estetyczny szopek sprawiał, że wyglądały one cudownie. Starzy mistrzowie sztuki szopkarstwa, tacy jak: Pan Maciej Moszew, Stanisław Malik czy Wiesław Barczewski znowu przeszli samych siebie. Stworzyli oni tak piękne szopki i tak urozmaicone pod względem artystycznym i technicznym, że ciężko jest je opisać słowami... Szczególnie niesamowita jest praca Pana Maciej Moszewa, który słynie z tego, że w jego szopkach praktycznie wszystko się rusza. W tym roku przygotował prawie 50 ruchomych elementów i mechanizmów! Równie zachwycająca, tradycyjna i kolorowa jest szopka Pana Stanisława Malika, głowy rodu Malików - najsłynniejszej rodziny Szopkarzy Krakowskich. W tym roku, głównym tematem przewodnim w jego szopce była 650 rocznica powstania Uniwersytetu Jagiellońskiego, co upamiętnił ciekawie wpisując w bryłę szopki fasadę Collegium Novum przy Plantach w Krakowie.

Z niecierpliwością czekam na niedzielne wyniki konkursu. Może w tym roku dostanę nagrodę albo wyróżnienie za szopkę. Kto wie...



Kraków w miniaturze

www.facebook.com/SzopkaKrakowska

Jakub Zawadziński
Autor powyższej relacji za swoją szopkę wystawioną w 72. konkursie szopek Krakowskich otrzymał wyróżnienie w kategorii szopek miniaturowych.