Magia świątecznych zakupów




Maciej Koper



Dlaczego kochamy świąteczne zakupy?

Ten magiczny czas jest okazją do obdarowywania bliskich i snucia planów na kolejny rok. Gdy my jesteśmy skupieni na kupowaniu, handlowcy skupiają się na wymyślaniu nowych sposobów abyśmy wydali więcej, niż zakładaliśmy. Nie bez powodu w branży handlowej święta to najlepszy czas na sprzedaż bezpośrednią. Jak zatem spędzić Boże Narodzenie bez dziury w portfelu, tak by móc skupić się na tym, co w nich naprawdę ważne?

Jak zaoszczędzić w Święta – magia targowania

Ze względu na nasze położenie geograficzne mamy niejako „wpisane w geny” predyspozycje targowe. Sam Kraków posiada jeden z najstarszych działających domów handlowych na świecie – Sukiennice. Należy jednak zadać sobie pytanie czemu lubimy kupować - lub bardziej precyzyjnie- dlaczego lubimy kupować taniej niż inni? Czemu widząc -50% serce bije nam mocniej, dlaczego sprawdzamy i porównujemy oferty?
Z aspektem targowania bezpośrednio wiąże się pojęcie satysfakcji z zakupu. Wyobraźmy sobie dwie sytuacje:
Kupujemy choinkę na pobliskim placu targowym. W pierwszej sytuacji podchodzi do nas sprzedawca, widzi, że podoba nam się konkretny okaz. Następuje etap nawiązania relacji: „Jaka choineczka dla szanownej Pani?”, przechodzimy szybko do badania potrzeb: „Duża, mała? Która się podoba? Gęsta? Rzadsza?”, określamy swoje preferencje i następuje kluczowy moment – targowanie ceny. Pada jakaś wartość. Odpowiadamy, że jednak te 200 zł to zbyt dużo, że myśleliśmy o kwocie 50 zł niższej.
Tutaj zatrzymajmy czas rozpatrując dwie możliwe opcje:
W pierwszym przypadku sprzedawca odpowiada – „Ja tu nie jestem od ustalania ceny, albo Pani kupuje albo nie”. W drugim przypadku sprzedawca zgadza się bez mrugnięcia okiem „dobrze to bierz Pani za te 150zł”. Jak się w tych dwóch przypadkach czujemy? Jakie emocje nam towarzyszą? O czym myślimy po powrocie do domu, oraz przez kolejne dni patrząc na naszą choineczkę? Czy widok ubranej choinki, będzie nas cieszyć równie mocno, jak w sytuacji kiedy wytargujemy 20 lub 30 złotych?

Kupowanie powinno być przyjemnością dla obu stron transakcji

Oczywiście, po zakupie poprzedzonym negocjacjami odczuwamy większą radość, możemy też pochwalić się wszystkim domownikom. Z takiej choinki jesteśmy duża bardziej dumni, ale przede wszystkim jesteśmy dumni z siebie. Jest to też częsty temat, od którego możemy zacząć rodzinne spotkanie przy stole, zwłaszcza w Małopolsce ;). Kiedy zatem ćwiczyć targowanie? Najlepszą okazją do tego są właśnie Święta Bożego Narodzenia. Nastrój, który udziela się wszystkim sprzyja temu, aby iść na ustępstwo. Zwłaszcza jeśli sprzedawcy mają dodatkową konkurencję w postaci straganów na placach targowych, czy stoisk w marketach.

Jak się targować?

Zazwyczaj targujemy się o zniżkę, lub o dodatkową wartość. Osobiście, niezależnie gdzie jestem, lubię się potargować. Wracając do domu z siatką pełną prezentów, lubię mieć satysfakcję, że stać mnie było na dodatkowe rzeczy. Bardzo dobrym pretekstem do targowania się jest zrobienie większych zakupów, robienie częstszych zakupów, czy zakup kilku produktów zamiast jednego. Musimy pamiętać, że możemy targować się nie tylko celem obniżenia ceny. Można np. kupując owoce, warzywa i inne artykuły na pobliskim placu zapytać, czy sprzedawca nie mógłby nam dorzucić choćby przyprawy do grzanego wina, którą chcielibyśmy przetestować. Składając taką propozycję możemy tylko zyskać. Musimy pamiętać, że dużo łatwiej wynegocjować „coś więcej” niż zniżkę. Dodatkowo, kupując u drobnych sklepikarzy sami ustalamy, czego chcemy w promocji. Nikt nam tego nie dyktuje.

Bożonarodzeniowe pułapki, czyli na co zwracać uwagę

Oceń swoją potrzebę przy zakupie. Na ile rzeczywiście super promocja spełnia Twoje założenia budżetowe. Czy jest to pilny zakup, czy jest to tylko zabieg marketingowy.

Punkt odniesienia. Orientuj się w cenach wcześniej niż dzień przed Mikołajem. Mając jedynie za punkt odniesienia skreśloną cenę możemy przepłacić. Kupowanie produktów tej samej marki kilkukrotnie oraz archiwizacja paragonów, zapisywanie wydatków na zakup towarów, które kupujemy cyklicznie, pozwoli nam wyrobić swój własny punkt odniesienia. Często kiedy jestem w sklepie, sprawdzam ceny innych produktów przy okazji. Dzięki temu zabiegowi będziesz mieć pewność, że kupujesz tanio i od razu zobaczysz, kiedy kupujesz rzeczywiście za pół ceny. Dobrze jest zaczynać świąteczne zakupy prezentów w okolicy listopada od poznania cen, ponieważ w wirze przygotowań do Wigilii rzadziej zwracamy uwagę na to, ile co kosztuje – jest po prostu zbyt późno aby jeździć specjalnie za jedną rzeczą, porównywać cenę, szperać w Internecie. Musimy zdążyć i często tylko to się liczy.

Okres Świąt to magiczny czas, który możemy wykorzystać aby stać się prawdziwymi „łowcami okazji” w dobrym tego słowa znaczeniu. Im więcej wiemy o tym, jak działają nasze emocje podczas zakupów, tym więcej pieniędzy będziemy w stanie zaoszczędzić lub przeznaczyć na kolejne zakupy.

Życzę wszystkim wielu powodów do satysfakcji przy zakupach w te i kolejne Święta. W myśl zasady, że dobra sprzedaż powinna być przyjemna zarówno dla klienta, jak i dla handlowca.

Wesołych Świąt
Maciej Koper



Magia świątecznych zakupów

www.zawodowisprzedawcy.pl

Maciej Koper